Inżynier miesiąca

"Szczególnie lubię wymagające projekty" - Attila Pappert, Inżynier Miesiąca

Opublikowano

Zdjęcia z wywiadu autorstwa Mihály Nagy / Magyar Építők
Dyrektor Projektu KÉSZ Csoport zajmuje kilka stanowisk, a jako inżynier budownictwa preferuje pracę nad konkretnymi zadaniami inżynieryjnymi. Kwietniowym Inżynierem Miesiąca został Attila Pappert.

Jak zostać inżynierem budownictwa?

Jednym z moich pierwszych doświadczeń związanych z budową było upuszczenie na siebie betonu i wpadnięcie do dołu z wapnem na placu budowy moich dziadków, ponieważ zawsze się tam czaiłem. To nie zniechęciło mnie na początku i nadal tak jest: spędzam dużo czasu na budowach, ciesząc się otoczeniem.

Ponieważ moje zainteresowanie się utrzymywało, od razu ukończyłem studia z zakresu inżynierii lądowej, a następnie rozpocząłem pracę w Niemczech, gdzie spędziłem kilka lat przy projektach z zakresu inżynierii strukturalnej. Musiałem pracować z wieloma ludźmi różnych narodowości i walczyć o wiarygodność i uznanie jako Europejczyk ze Wschodu (było to przed przystąpieniem do UE). Nie było łatwo, ale było to wspaniałe doświadczenie.

Z biegiem lat ukierunkowałem się na specjalistyczną inżynierię lądową, która wciąż robi na mnie wrażenie: mogłem uczestniczyć w wyjątkowych projektach, które zdarzają się tylko raz w życiu inżyniera lądowego:

Przekroczyliśmy Dunaj kilka razy przy użyciu metody drążenia tuneli tarczowych, a nawet zbudowaliśmy wyspę na środku Dunaju - ze sztucznym ulem zbudowanym 12 metrów pod dnem rzeki.

Były to trudne wyzwania inżynieryjne. Do dziś jestem bardzo szczęśliwy, że brałem w nich udział i wdzięczny kolegom, z którymi mogliśmy nad nimi pracować - nie robi się tak dużych projektów w pojedynkę; ale także firmom, które dały ci taką możliwość. Kiedy dziś patrzę wstecz, to niewiarygodne, że dano mi pewność siebie w zarządzaniu tak złożonymi zadaniami. Kilka z tych indywidualnych projektów zdobyło nagrody Construction of Excellence Awards, Construction Creator Awards - co odebrałem jako wielkie wyróżnienie.

Co przyciągnęło Cię do inżynierii lądowej?

Zawsze uwielbiałem się uczyć i nadal uczę się od moich młodszych kolegów, co uważam za bardzo ważne. W jakiś sposób zawsze pociągały mnie zadania, od których wszyscy uciekali.

Mógłbym więc powiedzieć, że z entuzjazmem podejmuję się rzeczy wykraczających poza moją strefę komfortu - widać to w mojej pracy i hobby.

Kiedy zaczynałem swoją karierę, było wiele możliwości za granicą, wiele węgierskich firm pracowało w Niemczech w latach 90. przy projektach górniczych i tunelowych, i w ten sposób zbliżyłem się do nich. Inżynieria lądowa to prawdziwa działalność inżynieryjna: w przypadku głębokiej budowy podziemnej trzeba stworzyć poważne obiekty inżynieryjne, które wymagają bardzo złożonych badań wstępnych i precyzyjnej organizacji, specjalistycznego sprzętu. Projekt głębokiego wykopu i wyznaczenia przestrzeni roboczej lub budowa specjalnej konstrukcji to szczyt w zawodzie inżyniera budownictwa, a ja miałem kilka takich projektów - mam szczęście.

Budownictwo podziemne wypełniało więc moje życie przez 20–25 lat, aż w końcu w grupie KÉSZ zdałem sobie sprawę, że jedna działalność to za mało: trzeba być wszechstronnym, aby bezpiecznie postawić stopę na ziemi.

Fakt, że nie ma ostrych granic między inżynierią lądową a budownictwem, jest bardzo pomocny. Oczywiście budownictwo mieszkaniowe wymaga drobiazgowego wyczucia szczegółów, którego nie ma inżynier budownictwa, ale budowa obiektów przemysłowych, traktowanie klientów i ogólne zasady branży budowlanej - dokładność i profesjonalna pokora - są takie same.

Podwodne pogłębianie Dunaju

Co czekało na KÉSZ Csoport?

Dołączyłem do KÉSZ Építő Zrt. trzy lata temu jako kierownik projektu. Wcześniej byłem zaangażowany w projektowanie i budowę dużego projektu inżynierii wodnej. Moje główne obowiązki tutaj to inżynieria lądowa, a jako dyrektor zarządzający MA-HARD Hajózási és Vízépítő Kft. jestem odpowiedzialny za realizację projektów inżynierii wodnej. Ponadto jestem również zaangażowany w realizację ogólnych zadań w KÉSZ Építő Zrt., na przykład w Várpalota i Zalaegerszeg. Myślę więc, że łatwo powiedzieć, że moja praca jest szeroka i zróżnicowana.

Jestem odpowiedzialny za około 50 osób, w tym pracowników KÉSZ Építő Zrt. i MA-HARD Kft.. Jedna trzecia z nich to pracownicy techniczni, a dwie trzecie fizyczni, którzy są tak samo ważni jak inżynierowie, ponieważ własnymi rękami tworzą to, co przelaliśmy na papier, a ja chcę docenić ich pracę.

Mój zespół i ja byliśmy w stanie zbudować kompleks obronny w Várpalota, który ukończyliśmy w zeszłym roku. Chociaż szczegóły są tajne, jako że jest to projekt obronny, mogę powiedzieć, że oprócz budynków musieliśmy również stworzyć dużą infrastrukturę i kilka unikalnych artefaktów - i pracowaliśmy nad tymi zadaniami w dużej mierze samodzielnie: używaliśmy własnego personelu i sprzętu do wylewania betonu, a także sami wykonaliśmy podłogi w halach produkcyjnych.

Prawdziwą ciekawostką wśród dużych firm zajmujących się generalnym wykonawstwem jest to, że możemy pracować nad projektem z własnymi pracownikami fizycznymi i własnym sprzętem.

Obecnie budujemy fabrykę elektroniki samochodowej Flex w Zalaegerszeg jako kompletny projekt generalnego wykonawstwa. Jest to projekt typu greenfield, w którym musimy zbudować część budynku od podstaw w rekordowym czasie, tak aby produkcja mogła rozpocząć się w połowie czasu budowy. Do takich zadań niezbędny jest dobry zespół.

Jest to połączone z obowiązkami związanymi z MA-HARD Kft., gdzie jestem również odpowiedzialny za tworzenie miejsc pracy jako dyrektor zarządzający. Staramy się znaleźć dla siebie miejsce na rynku inżynierii hydraulicznej z własnymi ludźmi i sprzętem.

Byliśmy w stanie zbudować ujęcie wody z Dunaju poprzez podwodne wykopanie koryta rzeki; byliśmy również w stanie zrobić to ze wszystkimi powiązanymi obiektami i planowaniem.

Oczywiście takie prośby pojawiają się w przypadku projektów publicznych, klienci prywatni rzadko mają projekty wodne; obecnie istnieje mniejsze zapotrzebowanie na projekty publiczne. Na szczęście wokół niektórych obiektów przemysłowych powstają porty i sieci - na przykład budowa fabryki BYD w Szeged jest również powiązana z projektami inżynierii wodnej. Staramy się brać udział w przetargach i znajdować pracę wszędzie.

W jaki sposób można zarządzać dwoma oddzielnymi stanowiskami?

Przez lata przyzwyczaiłem się do robienia więcej niż jednej rzeczy. Możliwe jest zarządzanie tak dużą ilością pracy przy bardzo napiętej strukturze organizacji pracy, ponieważ muszę zajmować się sprawami w Budapeszcie i Zalaegerszeg. Niezbędne jest posiadanie niezawodnych współpracowników, ponieważ nie mogę być wszędzie. Z biegiem lat wyczuwa się, gdzie znajdują się newralgiczne punkty, w których trzeba być obecnym, i rozwija się wyczucie w tym zakresie. Czuję się też swobodnie, gdy na spotkaniu reprezentują mnie moi bezpośredni współpracownicy. To tak, jakbym tam siedział.

To głównie moje zadanie: rozdzielać pracę, a następnie wspierać moich kolegów. Czuję, że z każdym z moich bezpośrednich współpracowników mam, jak to się modnie mówi, "chemię". Rozumiemy się półsłówkami. Bez tego nie można z powodzeniem realizować tak dużych projektów.

Kilku kolegów z moich poprzednich projektów już dołączyło do firmy, ponieważ osobisty kontakt i zaufanie są najważniejsze. Chcę wspierać i pomagać młodszym ludziom, ponieważ wtedy obdarzono nas takim samym zaufaniem.

Hala Flex, Zalaegerszeg
Październik 2024 r., gotowy do budowy

To zróżnicowana grupa firm, w której pracę znalazło wielu entuzjastycznie nastawionych młodych ludzi - wspaniale jest tu przychodzić i pracować. Przyjemnie jest spędzać czas w tak inspirującym środowisku: łatwo jest znaleźć wspólny język z większością młodych ludzi tutaj, a ich entuzjazm i motywacja są motywujące. Pozytywne jest również to, że często można spotkać właściciela firmy, który, choć nie jest zaangażowany w procesy operacyjne, w pełni żyje firmą. Może się to wydawać drobnostką, ale osobisty kontakt pozwala przetrwać trudne chwile.

Mówiąc szerzej, myślę, że wiele firm członkowskich, które mogą wzajemnie wspierać swoją pracę, jest ogromną siłą. Nie wiedziałem wcześniej, że KÉSZ Csoport jest tak duża; byłem zaskoczony, kiedy tu trafiłem. Chociaż flagową firmą jest generalny wykonawca konstrukcji budowlanych, sieć firm obejmuje całe spektrum branży budowlanej - na przykład inżynieria hydrauliczna wyróżnia się obrotami i specjalistycznymi działaniami, ale nadal ma swoje miejsce w grupie. Rynek jest obecnie nieco zniekształcony, ale gdy otoczenie konkurencyjne się unormuje, te zalety dadzą KÉSZ Csoport wyraźną przewagę.

Czy w portfolio brakuje jakichś budynków?

Oczywiście każda nowa praca jest ekscytująca, a ja szczególnie lubię ambitne projekty. Jestem wykonawcą z krwi, nadal codziennie chodzę na place budowy, ponieważ jedynym sposobem, w jaki mogę zobaczyć, gdzie coś idzie nie tak, jest bycie tam. Ale nie mam poczucia, że coś mnie omija.

Wydaje mi się więc, że to, co mogłem zbudować, już zbudowałem. Teraz jestem naprawdę zmotywowany, aby zbudować najlepszy zespół, jaki mogę, aby przekazać zasady, które opracowałem młodszym, aby pomóc im stać się lepszymi inżynierami. To właśnie uważam za prawdziwe wyzwanie.

Źródło: Link

Popularny