Co jest budowane?
Czekają od stu lat – w Belgradzie może powstać metro
Nie jest przypadkiem, że Bloomberg rozpoczął artykuł poświęcony temu projektowi od nawiązania do serialu telewizyjnego z początku lat 90.: „Czekając na metro” , będącego parafrazą sztuki Samuela Becketta o daremnym oczekiwaniu, zatytułowanej „Czekając na Godota”.
Władze miasta i rząd serbski podpisały wiążącą umowę o wartości miliarda euro z chińskimi i francuskimi firmami budowlanymi oraz bankami.
Ponadto trwają prace nad sfinalizowaniem projektu, aby pierwsza linia metra w Belgradzie mogła zostać otwarta w 2030 roku. Projekt o łącznej wartości 4,4 mld euro (około 1686 mld forintów) może zostać zrealizowany kilka lat później, a następnie powstanie druga linia – o podobnym koszcie, ale rozważa się już również budowę trzeciej linii.
„Tym razem naprawdę”
powiedział Andreja Mladenovic, szef państwowej firmy JKP Belgrade Metro and Train nadzorującej projekt, w odpowiedzi na pytanie agencji Bloomberg. Poprzednie próby nie zbliżyły się nawet do obecnego poziomu zaawansowania. Dodał: „To już nie da się zatrzymać”.”
W ostatnich dziesięcioleciach Serbia odnotowała spektakularny wzrost gospodarczy, który w stolicy został wzmocniony przez napływ obcokrajowców – zwłaszcza Rosjan, którzy od początku wojny na Ukrainie przybyli tu w liczbie kilkudziesięciu tysięcy. Liczba mieszkańców Belgradu stale rośnie, a korki stały się normą.
Planują to od stu lat
Pierwsza próba rozwoju podziemia Belgradu miała miejsce już w latach 30. XX wieku. Chciano wówczas nadać Belgradowi znaczenie jako stolicy Królestwa Jugosławii, utworzonego w 1918 roku. Plany te zostały zniweczone przez II wojnę światową i wznowiono je dopiero w latach 60. XX wieku – już wtedy z powodu korków ulicznych. W latach 70. opracowano nowe plany, ale one również nie zostały zrealizowane: na początku lat 80. narastający kryzys zadłużenia ponownie zniweczył nadzieje związane z metrem, a w następnej dekadzie Jugosławia rozpadła się, a rany po wojnach południowosłowiańskich dopiero teraz zaczynają się naprawdę goić w tym regionie.
Wciąż toczy się wiele dyskusji
Grupy ekologiczne protestowały przeciwko budowie obiektów serwisowych pociągów w pobliżu jeziora, które zaopatruje Belgrad w wodę pitną. Krytycy zarzucają również władzom, że zabierają pieniądze mniejszym miastom na rzecz stolicy, ponieważ traktują ten wielomiliardowy projekt jako absolutny priorytet.
Wciąż trwają publiczne dyskusje na temat planowanych tras, w przypadku których mieszkańcy często domagają się dodatkowych przystanków lub przedłużenia linii, aby więcej dzielnic miasta zostało objętych siecią metra.
„Ludzie są pełni obaw, po prostu nie chcą brać za nic odpowiedzialności” – powiedział Mladenovic w rozmowie z agencją Bloomberg. Koszty polis ubezpieczeniowych dotyczących różnych etapów projektu metra wzrosły już w styczniu, kiedy protesty rozprzestrzeniły się na cały kraj.
W miarę postępów przygotowań władze zdały sobie sprawę, że brakuje przepisów dotyczących bezpieczeństwa przeciwpożarowego i bezpieczeństwa w takich tunelach – powiedział Mladenovic. Mogą pojawić się również inne przeszkody, jeśli wykopaliska ujawnią znaczące pozostałości archeologiczne pod miastem liczącym ponad dwa tysiące lat.
Mamy już operatora
Kredytodawcy projektu (Deutsche Bank oraz konsorcjum banków z Hongkongu i Francji) zwrócili się do dewelopera o przeprowadzenie dodatkowych ocen oddziaływania na środowisko i społeczeństwo. W związku z tym serbska spółka państwowa zwróciła się do duńskiej firmy Ramboll z prośbą o pełnienie funkcji doradczej. Będzie ona mogła kontrolować przestrzeganie norm na każdym etapie. Niemiecka firma Deutsche Bahn oraz francuska Systra SA będą uczestniczyć w zarządzaniu projektem i nadzorze technicznym.
Paryski operator transportu publicznego RATP Dev był zaangażowany w projekt już na wczesnym etapie planowania i zgodnie z planami ma zawrzeć długoterminową umowę na obsługę i konserwację metra w Belgradzie po jego otwarciu.
Francusko-chińska para może to zrealizować
Głównymi wykonawcami metra będą chińska firma Power Construction Corporation of China (PowerChina) i francuska firma Alstom SA. Obie firmy zostały wybrane w drodze bezpośrednich negocjacji, nie przeprowadzono publicznego przetargu.
PowerChina będzie odpowiedzialny za tunele, a Alstom za pociągi, tory, urządzenia elektryczne i środki komunikacji. Chińska firma ma bogate doświadczenie w realizacji tego typu projektów w Azji, ale nie ma go jeszcze w Europie i „jest bardzo zainteresowana zaprezentowaniem swojej wiedzy i umiejętności na rynkach zachodnich” – powiedziała Andreja Mladenovic.
Nie ma odwrotu
Wiercenie tuneli metra rozpocznie się wiosną przyszłego roku, kiedy to firma China Railway Construction Heavy Industry lub CRCHI dostarczy sprzęt zamówiony w maju przez PowerChina – powiedział Mladenovic. Te prawie 100-metrowe maszyny, których koszt wyniesie około 20 milionów euro, będą wiercić tunele, a następnie wstawiać ogromne betonowe pierścienie, tworząc w ten sposób stabilną konstrukcję.
„Nie ma już odwrotu” – powiedział Mladenovic. „Nigdy wcześniej nie zaszliśmy tak daleko”.
Źródło: Link
-
Aktualny na 2026. 06. 01.
Autostrada M5 w rozsypce – czy uda się uratować autostradę M6?
-
Wiadomości branżowe 2026. 06. 02.
Krajowy sektor budowlany może nabrać tempa – pojawia się szansa na uruchomienie środków unijnych w wysokości 16,4 mld euro
-
Aktualny na 2026. 06. 01.
Firma KÉSZ Csoport wyremontowała sześć gabinetów terapeutycznych w Szpitalu Dziecięcym Bethesda
-
Climate-X 2026. 06. 02.
Kto na czas wkroczy w proces ekologicznej transformacji branży budowlanej?