Aktualny na

Jeden na cztery: ocalał opuszczony kościół w Lajosmizse

Opublikowano

Już po raz siódmy możemy poinformować, że

Już po raz siódmy możemy poinformować, że dzięki programowi Market Építő Zrt. ROM Vándor uratował przed zniszczeniem wielowiekowy zabytek sakralny. Péter Belecz, dyrektor programu ROM Vándor, oraz Edit Nagy, kierowniczka ds. sponsoringu i CSR w programie Market, pomogli zapoznać się z warunkami, w jakich przyjęto ratowników zabytków odwiedzających Nizinę po raz pierwszy, z podjętym zadaniem oraz z systemem wartości programu, który do dziś się ukształtował.

W regionie tym znane są zaledwie cztery ruiny średniowiecznych kościołów, a lokalnej społeczności przekazano pierwszy z nich, który zachował się do dziś. Podczas uroczystości przemówienie wygłosił Sándor Scheer, założyciel i dyrektor generalny Market Építő Zrt., Zsolt Fekete, burmistrz miasta Lajosmizse, dr István Pánya, geograf z Muzeum im. Katony Józsefa w Kecskemét oraz Péter Belecz, dyrektor programowy ROM Vándor.

 

 

„Jesteśmy dużą firmą z 30-letnią historią, zatrudniającą 1550 pracowników. Choć jest to prawdopodobnie najmniejsze przedsięwzięcie w historii naszej firmy, to jednak najbardziej złożone i sprawia nam najwięcej radości. Po półtora roku pracy możemy przekazać ruiny kościoła” – podkreślił Sándor Scheer.

 

 

„300 lat temu we wszystkich kierunkach róży wiatrów stały tu opuszczone kościoły. Losem tych ruin był brak materiałów budowlanych wśród powracającej ludności, który przetrwało zaledwie kilku. Wszystkie dokumenty i znaleziska z wykopalisk prowadzonych tu sto lat temu zaginęły pod koniec wojny światowej, dlatego prace Market wzbogaciły naszą wiedzę o mnóstwo nowych informacji” – wyjaśnił okoliczności dr István Pánya.

 

 

Naszym zadaniem jest zachowanie, a nie odbudowa

„Cieszymy się, że model ROM Vándor pojawił się tutaj w odpowiednim momencie – zaznaczył Péter Belecz – i udało nam się zrealizować również plany związane z wcześniejszymi inicjatywami.”

„Niestety – podkreślił – nie istnieje żaden centralny system wsparcia o zasięgu ogólnokrajowym, który zajmowałby się pozostałościami budowli z okresu Árpádów. Nasze zabytki romańskie niszczeją na skalę krajową w sposób niegodny, a zatem chroniąc je, ratujemy również fundamenty naszej kultury i historii”.”

Każda renowacja ruin stanowi wyjątkowe wyzwanie, wymagające poważnej pokory zawodowej w zakresie pogodzenia szacunku dla przeszłości z nowoczesnymi technologiami ochrony zabytków. Głównym celem zespołu jest zachowanie autentycznego piękna ruin, dlatego też podejmowane działania w sposób dyskretny sprzyjają ich ochronie, umożliwiają bezpieczną zwiedzanie i interpretację, jednocześnie zachowując i wzmacniając „ponadczasową” atmosferę ruin sakralnych.

 

 

Jak wyjaśnił dyrektor programu: „Również w przypadku kościoła w Pusztatemplom nadrzędnym celem było fachowe zabezpieczenie stanu zabytku. Przed rozpoczęciem projektowania przeprowadzono szereg pomiarów technicznych i badań branżowych, a następnie, opierając się na ich wynikach, określono zakres techniczny prac konserwatorskich. W ramach tych działań przeprowadzono statyczne wzmocnienie murów ruiny, odbudowę wyburzonych fragmentów, zszycie pęknięć w ścianach, zapewnienie odprowadzania wody z korony murów, konserwację zniszczonych powierzchni oraz renowację oryginalnych fragmentów tynku.

O sakralnym przeznaczeniu budynku świadczą umieszczony na zewnątrz krzyż z kutego żelaza oraz świeczniki umieszczone w dawnych wnękach belkowych, natomiast obraz ruin dopełnia odpowiednio zagospodarowane otoczenie: 12 drzew czeremchy posadzonych wzdłuż drogi dojazdowej, oraz ustawiony tam duży stół wypoczynkowy z ławkami.”

 

 

 

Przekształciło się w ogólnokrajową misję kształtowania świadomości

Edit Nagy, kierowniczka ds. sponsoringu i CSR w firmie Market Építő Zrt., w odpowiedzi na pytanie naszej redakcji podkreśliła: chociaż misja pozostała ta sama od samego początku – ratowanie zagrożonych zabytków z okresu średniowiecza – to minione lata przyniosły doświadczenie, a dzięki zgranym zespołom program ROM Vándor stał się przedsięwzięciem pewnym siebie zarówno pod względem merytorycznym, jak i organizacyjnym.

„W przypadku pierwszego miejsca (Tök) – podkreślił – skupialiśmy się przede wszystkim na ratowaniu wartości kulturowych, opracowując jednocześnie profesjonalną metodologię programu i procedury robocze, natomiast obecnie mamy do czynienia z dojrzałym programem ochrony dziedzictwa kulturowego, w ramach którego archeolodzy, konserwatorzy, specjaliści ds. ochrony zabytków, projektanci, lokalne społeczności, samorządy oraz wolontariusze z organizacji Market współpracują w sposób skoordynowany.”

 

 

Jak powiedział: „Być może największą zmianą jest to, że dziś nie myślimy już o ratowaniu pojedynczych ruin, ale o misji kształtowania świadomości w skali całego kraju. Nagroda ICOMOS oraz inne wyróżnienia branżowe potwierdziły również, że program wykracza poza ramy korporacyjnej akcji CSR: staliśmy się jednym z godnych uwagi podmiotów na węgierskiej scenie ochrony dziedzictwa kulturowego, branża zna i docenia naszą pracę, a obecnie stanowimy punkt odniesienia również dla innych inicjatyw związanych z ochroną dziedzictwa kulturowego”.

Obiekt ROM Vándor pełni dziś jednocześnie rolę zabytku, buduje społeczność oraz zwraca uwagę na nasze dziedzictwo architektoniczne o mniejszej skali, często niszczejące i pozostawione same sobie, a mimo to reprezentujące wyjątkowe wartości kulturowe.

 

 

Sukces zależy od więzi z lokalną społecznością

Doświadczenia zdobyte podczas wcześniejszych projektów okazały się przydatne przede wszystkim w trzech obszarach: w zakresie szczegółowości przygotowań i dokumentacji zabytkowej, we współpracy z lokalnymi podmiotami, a także w zakresie tego, jak przeprowadzić interwencję tak, aby zachować oryginalny charakter i atmosferę ruin. W przypadku kościoła na pustyni w Lajosmizse można było wykorzystać doświadczenia z sześciu wcześniejszych projektów, co znacznie podniosło świadomość zarówno na etapie przygotowań, jak i realizacji.

„Przez lata przekonaliśmy się, że kluczem do długotrwałego sukcesu jest wzmacnianie lokalnych więzi – dodał. Ruiny pozostają żywym dziedzictwem tylko wtedy, gdy są ludzie, którzy czują się z nimi związani i którzy będą o nie dbać nawet wtedy, gdy my już opuścimy to miejsce.

Pociąg ROM Vándor wyrusza dalej z Lajosmizse. Jesiennym przystankiem będzie Mezőnyárád w komitacie Borsod-Abaúj-Zemplén, dzięki czemu program uratował już przed zniszczeniem stuletnie pamiątki w siódmym komitacie.

 

Źródło: Link

Popularny