Aktualny na
Dzięki pomysłowym rozwiązaniom 20 sierpnia otwarto jaskinie termalne w Miskolcu – galeria zdjęć i relacja z miejsca zdarzenia
Prawie dwa lata po pożarze z 2024 roku publiczność będzie mogła ponownie korzystać z kopalni-łaźni w Miskolctapolca 20 sierpnia, po uroczystym przekazaniu obiektu. Projekt budowlany, zrealizowany przed terminem przez spółkę DHJ Építő Kft. należącą do grupy Mento, był wyjątkowy nie tylko ze względu na szczególne wyzwania związane ze szkodami spowodowanymi przez pożar.
Przed otwarciem wraz z trzema głównymi bohaterami projektu zwiedziliśmy odrestaurowaną placówkę:
Na podstawie tego, co widzieliśmy i słyszeliśmy, nie będzie przesadą stwierdzenie, że uczestnikom inwestycji – niekiedy w heroicznej walce i dzięki błyskotliwym rozwiązaniom – udało się w niezwykle krótkim czasie od rozpoczęcia prac w grudniu ubiegłego roku przywrócić tę szacowną, o długiej tradycji jaskiniową łaźnię do stanu gotowości do działania i zgodności z najnowszymi przepisami. Co więcej, generalny wykonawca z siedzibą w Miskolcu zdołał zakończyć prace kilka tygodni przed wyznaczonym terminem, dzięki czemu przed końcem sezonu letniego goście mogli ponownie odwiedzić tę kultową lokalną atrakcję w regionie Borsod.
Unikalne w skali Europy walory przyrodnicze i architektoniczne
Uzdrowisko Miskolctapolca, obdarzone wyjątkowymi walorami, powstało na bogatych zasobach wód krasowych, gdzie już w 1743 roku stał drewniany budynek przeznaczony do kąpieli. W XX wieku najpierw wzniesiono okrągły budynek wokół jeziora z ciepłą wodą, a następnie w 1941 roku oddano do użytku pałac kąpielowy o europejskim standardzie, który ze względu na grząski grunt zbudowano na ponad 200 słupach z czerwonych sosn.
Wtedy to w centrum uwagi znalazła się jaskinia z wodą termalną o temperaturze blisko 30 stopni, stanowiąca unikalny skarb przyrody w skali całej Europy.
Pierwsza część kąpieliska jaskiniowego została otwarta dla zwiedzających prawie dwadzieścia lat później, w 1959 roku. Jednym ze szczególnych elementów kąpieliska jest basen w kształcie muszli, oddany do użytku w 1969 roku, który stanowi zabytkowy obiekt przemysłowy: do budowy konstrukcji skorupowej w kształcie muszli, zaprojektowanej przez Andrása Zsuffę – widocznej na poniższym zdjęciu – po raz pierwszy w Europie zastosowano cienką konstrukcję żelbetową.
Uzdrowisko zyskało swój obecny charakter w wyniku trwającej siedem lat rozbudowy, zakończonej w 2005 roku: powiększono je między innymi o nowe korytarze jaskiniowe i baseny; wybudowano halę kąpielową łączącą część jaskiniową z budynkiem głównym oraz budynek terapeutyczny; ponadto całkowicie odnowiono budynek uzdrowiskowy.
Dwa priorytety: zapobieganie szkodom spowodowanym przez pożary oraz wymiana przestarzałych systemów
„Chociaż wiele osób tak to postrzega, w ramach tego projektu nie przeprowadzono renowacji, lecz odbudowę po pożarze
– István Radócz, kierownik projektu, od razu na samym początku podsumował sedno sprawy. „Ponadto wprowadzono szereg zmian, które były niezbędne do uzyskania pozwolenia na użytkowanie kąpieliska”.
W tym ostatnim przypadku, zupełnie niezależnie od pożaru, musieliśmy wymienić systemy, które od kilkudziesięciu lat były przestarzałe, dostosowując się między innymi do najnowszych przepisów dotyczących eksploatacji kąpielisk, bezpieczeństwa elektrycznego, ochrony zasobów wodnych, ochrony dziedzictwa kulturowego oraz ochrony przeciwpożarowej.”
Dodatkowo zaznaczył, że inwestycja miała charakter częściowy, co oznacza, że znaczna część terenu i instalacji kąpieliska w ogóle nie została nią objęta. „Na przykład instalacja wodno-kanalizacyjna i związana z nią sieć rur pozostały całkowicie nienaruszone, podobnie jak zdecydowana większość basenów i zbiorników wodnych. Jednocześnie, ze względu na charakter elementów projektu, 80 procent z zainwestowanych przez nas 1,3 miliarda forintów nie będzie w ogóle widoczne dla gości łaźni, ponieważ odnowiono między innymi takie ukryte elementy, jak sieć elektryczna i system przeciwpożarowy” – dodał.
Nawet przepływ wód krasowych pod łaźnią miał wpływ na ten projekt
Chociaż prasa często pisze o całkowitej renowacji, w rzeczywistości w tym projekcie nacisk położono na zupełnie inne aspekty. W wyniku pożaru we wrześniu 2024 r. konstrukcja dachowa głównego budynku uzdrowiska oraz oddziału leczniczego (ten ostatni budynek nie był objęty właśnie zakończonym projektem – red.) uległa zniszczeniu, jednocześnie powstało wiele uszkodzeń, których nie można było dostrzec przed rozpoczęciem renowacji, przez co plan renowacji również nie mógł być kompletny.
W związku z tym, po przejęciu terenu budowy w grudniu 2025 r., firma DHJ prowadziła równolegle prace wykonawcze oraz prace projektowe i przeprojektowawcze – ściśle współpracując z inwestorem na każdym etapie.
Aby zilustrować powyższe, Péter Dozsnyák, zastępca kierownika projektu, przedstawił kilka przykładów. W centralnej hali kąpielowej, która w wyniku pożaru pozostała bez konstrukcji dachowej, w sezonie 2025–2026 wystąpiły mrozy i opady śniegu na skalę niespotykaną od dawna, co spowodowało szkody niemożliwe do przewidzenia w momencie sporządzania projektu. Przede wszystkim zamarzł wewnętrzny basen hali kąpielowej oraz okładziny ścienne.
„Zgodnie z pierwotnym założeniem dodatkowym zadaniem miała być wymiana nawierzchni zniszczonych przez mróz. Po rozebraniu okładzin okazało się, że prawdopodobnie w wyniku ruchów gruntu spowodowanych mrozami w wielu miejscach pękła również konstrukcja żelbetowa pod okładziną basenu i doszło do przedostania się wody krasowej” – zaznaczył ekspert.
„Najpierw musieliśmy więc usunąć zawilgocenie za pomocą iniekcji, a następnie wzmocnić konstrukcję żelbetową tzw. zszyciem ścian. Następnie można było przystąpić do izolacji, a potem do montażu nowej mozaikowej okładziny.”
Trzeba było prowadzić prace jednocześnie nad stropem i wykończeniem łazienki
Jak twierdzi, również w przypadku instalacji elektrycznych budynku stopniowo okazywało się, które obszary pozostały sprawne po szoku spowodowanym pożarem, a następnie wodą używaną do gaszenia. „Wiele mówi fakt, że oprócz wartości umownej etapów 1A i 1B, które nam przyznano, otrzymaliśmy zlecenie na bardzo znaczący pakiet prac dodatkowych”.”
Dotrzymanie i tak już napiętego terminu dodatkowo utrudniały pojawiające się w trakcie realizacji dodatkowe prace; co więcej, ze względu na ograniczony czas konieczne było równoległe prowadzenie kilku elementów projektu na niewielkiej powierzchni.
„Charakterystyczne jest to, że podstawa systemu rusztowań przestrzennych, niezbędnego do wymiany konstrukcji dachowej oraz budowy nowego stropu, w znacznej części znajdowała się w basenie hali kąpielowej”
– zwrócił uwagę Zoltán Tóth, kierownik budowy.
„Problemy związane z basenem, o których wspomniał Péter, ujawniły się, gdy rusztowanie przestrzenne było jeszcze na swoim miejscu, co zmusiło nas do zastosowania dodatkowych rozwiązań: musieliśmy rozpocząć demontaż okładziny basenu ręcznie, omijając rusztowania”.”
Wykorzystano również roboty sterowane zdalnie
Jak wspomnieliśmy we wstępie, jednym z głównych celów projektu była wymiana systemów, które w ostatnich dziesięcioleciach stały się przestarzałe z powodu braku renowacji lub przestały spełniać nowe normy. Jednym z najbardziej znaczących elementów tego przedsięwzięcia było pogłębienie korytarzy jaskiniowej łaźni na całej ich długości, na powierzchni około 836 metrów kwadratowych.
„Musieliśmy dostosować się do nowych przepisów dotyczących ochrony przeciwpowodziowej, więc aby zapewnić wysokość 190 centymetrów, musieliśmy rozebrać podłogę. W nowej strukturze warstw przewidziano również ogrzewanie podłogowe, co podniosło standard świadczonych usług.”
Jak już wspomnieliśmy w naszej gazecie, ten proces roboczy specjalną, bezwibracyjną technologią w korytarzach jaskiniowych ze względu na ryzyko zawalenia się – wykorzystując zdalnie sterowanego robota do rozbiórki podłogi.
System zapewniający zaplecze techniczne kąpieliska wkroczył na wyższy poziom
Ponieważ podczas zwiedzania obiektu najwięcej czasu zajęło nam zapoznanie się z różnymi pomieszczeniami technicznymi, nie można pominąć wymienienia związanych z tym prac. „Zmodernizowaliśmy systemy oświetlenia, ogrzewania i wentylacji; między innymi wymieniliśmy instalacje prądu silnego i słabego oraz kotły” – wyjaśnił Péter Dozsnyák. „W korytarzach jaskiniowych, oprócz wspomnianego już, nowo zainstalowanego ogrzewania podłogowego, całkowicie odnowiono sieć elektryczną, układając ponad kilometr nowych przewodów elektrycznych”.”
Poza tym wszystkim
W kompleksie zainstalowano nowe systemy informatyczne, telefoniczne, monitoringu kamerowego, nagłośnieniowe, przeciwpożarowe oraz systemy odprowadzania ciepła i dymu. Ponadto zmodernizowano i rozbudowano wewnętrzny system zasilania wodą przeciwpożarową oraz sieć wodociągową i kanalizacyjną budynku.
Na podstawie spostrzeżeń z wizyty obiekty te zostały odbudowane zgodnie z dzisiejszymi wymaganiami.
Wyjątkowa sala systemu jaskiń wzbogaciła się o instalację poświęconą historii lotnictwa
Aby zapewnić gościom większy komfort, w hali kąpielowej zainstalowano również urządzenie do osuszania powietrza, które eliminuje wilgoć z wnętrza, nie wpływając jednak negatywnie na leczniczy klimat jaskiniowy.
Ponadto w jaskiniowej przestrzeni basenowej sala kulista, do której można dotrzeć wyłącznie drogą wodną, zyskała nową malowidło akustyczne oraz nowe instalacje przedstawiające historię lotnictwa. „To wyjątkowa sala, do której dociera wyłącznie światło UV i która przedstawia konstelacje widoczne na nocnym niebie” – dodał István Radócz.
Trzeba było jednocześnie monitorować zasoby wodne dwóch zlewni
Dodatkowym szczególnym wyzwaniem w ramach projektu była logistyka dostosowana do rygorystycznych wymagań.
„Cały obszar łaźni jaskiniowej w Miskolctapolca leży na styku dwóch ważnych źródeł wody: źródła zimnej wody, z którego pochodzi woda miejska, oraz źródła ciepłej wody krasowej, zasilającego łaźnię. Z tego powodu nie można było w ogóle obciążać tego obszaru, co oznacza, że nie było możliwości składowania odpadów”
– zdradził Zoltán Tóth.
„Materiały i maszyny budowlane musieliśmy dostarczać niemal just in time, a na miejscu nie mieliśmy możliwości przeprowadzania konserwacji. Na przykład rolki bitumicznych płyt izolacyjnych od razu transportowaliśmy na dach, aby nie leżały tu ani przez minutę”.”
Péter Dozsnyák dodał, że należało również zadbać o to, by do gleby nie dostały się żadne zanieczyszczenia.
„W międzyczasie zarządcy zasobów wodnych stale monitorowali stan zasobów wodnych, a w celu ich ochrony w niektórych sytuacjach budowlanych – np. po wymaganym pogłębieniu korytarzy jaskiniowych – musieliśmy zastosować również beton ochronny” – wyjaśnił. „Dzięki temu projekt przebiegł bez problemów, a zasoby wodne nie uległy zniszczeniu.”
W końcowej fazie do projektu włączono jeszcze realizację jednego nowego obiektu hydrotechnicznego
Kolejnym elementem dodanym w późniejszym terminie była budowa przepompowni ścieków, którą należało zrealizować na mocy decyzji w sprawie gospodarki wodnej wydanej wiosną 2026 roku. „Ze względu na zaostrzenie przepisów ścieków technologicznych powstających w kąpielisku – czyli wody z mycia basenów zawierającej substancje chemiczne – nie można odprowadzać do wód naturalnych nawet po rozcieńczeniu, lecz należy je oddzielić. W celu zapewnienia tej separacji zainstalowaliśmy tzw. urządzenie regulujące przepływ wody. Stamtąd ścieki technologiczne, zawierające między innymi środki czyszczące, trafiają po czyszczeniu basenów do nowo wybudowanej przepompowni ścieków technologicznych”.”
Z wypowiedzi zastępcy kierownika projektu wynika, że specjalistyczne elementy niezbędne do budowy przepompowni ścieków zazwyczaj nie są utrzymywane w magazynie, dlatego też – ze względu na konieczność ich pozyskania, a także uzyskania zezwoleń wodnoprawnych – zakładano późniejszy (tj. pierwotny – red.) termin realizacji; udało się jednak przyspieszyć te dostawy, co między innymi umożliwiło szybsze zakończenie projektu.
Aby szybko zakończyć projekt, potrzebne były zarówno mistrzowskie rozwiązania w zakresie organizacji pracy, jak i determinacja
Oprócz powyższych kwestii, być może największym wyzwaniem w trakcie całego projektu był sam czynnik czasu. Według opinii trzech ekspertów, ze względu na zaległe remonty z ostatnich dziesięcioleci łaźnia wymagałaby około 2–3-letniego generalnego remontu – co wiązałoby się z kosztami wielokrotnie przewyższającymi dostępny budżet.
Jednocześnie, jako firma o silnych tradycjach lokalnych, w pełni utożsamiła się z punktem widzenia zleceniodawcy, lokalnych mieszkańców oraz małych przedsiębiorstw opierających się na turystyce – których celem było jak najszybsze ponowne uruchomienie kąpieliska – biorąc pod uwagę ograniczenia dostępnego budżetu.
„Jednocześnie, gdy zapoznaliśmy się z pierwotnym pakietem zadań, szacowaliśmy, że przy normalnym tempie prace potrwają mniej więcej rok” – zdradził Péter Dozsnyák. „W porównaniu z tym, nawet wydłużony z powodu dodatkowych prac termin realizacji wyniósł ostatecznie łącznie 9 miesięcy”.”
Dodał, że aby dotrzymać tego napiętego terminu – a nawet ostatecznie go przekroczyć – musieli zastosować wszelkiego rodzaju organizacyjne sztuczki. Ponadto w wielu przypadkach konieczna była praca w weekendy i w nocy.
Bardzo potrzebne było również wsparcie ze strony grupy kapitałowej
István Radócz, ze względu na stanowisko, jakie zajmował w grupie kapitałowej, nie był fizycznie obecny przez cały czas trwania projektu, niemniej jednak reprezentował wsparcie finansowe i merytoryczne zapewniane przez grupę Mento, wspierając postępy w realizacji. „W grupie kapitałowej zazwyczaj realizuje się równolegle co najmniej dziesięć projektów” – wyjaśnił kierownik projektu. „Wśród nich zawsze są takie, którymi nie muszę się zajmować, ponieważ w zasadzie działają one samodzielnie”.
W przypadku jaskiniowej łaźni musieliśmy jednak nieustannie angażować się w projekt, ale nie dlatego, że nasi koledzy nie są samodzielni i profesjonalni: wręcz przeciwnie, wszyscy zasługują na pochwałę! Jednocześnie projekt ten był tak złożony, rozległy i skomplikowany, że wymagał tak ogromnego nakładu pracy w zakresie organizacji, zaopatrzenia w materiały i dokumentacji, że zdarzało się, iż całe nasze biuro pracowało na pełnych obrotach, aby te kwestie rozwiązać. Mamy wielu współpracowników, którzy byli tu co najwyżej raz, a nawet w ogóle, ale od pół roku zajmują się tą jaskiniową łaźnią!”
Pomogły zarówno doświadczenia z dzieciństwa, jak i więź zawodowa
Jak już wspomniano powyżej, na podejście do projektu zasadniczy wpływ miał fakt, że grupa Mento, mająca za sobą 30-letnią historię, działa jako firma o silnym przywiązaniu do lokalnej społeczności. Z tego powodu sukces projektu był dla spółki DHJ Építő, należącej do grupy Mento, kwestią prestiżu, podobnie jak miało to miejsce wcześniej podczas realizacji placu im. Jana Pawła II w Miskolcu czy hali lodowej w Miskolcu.
W przypadku Pétera Dozsnyáka pojawiła się jednak jeszcze jedna dodatkowa motywacja:
„Z Barlangfürdő wiążą mnie tysiące więzi, ponieważ w dzieciństwie mój dziadek zabierał mnie tu na kąpiel, a jako dorosły przez 27 lat pracowałem w Miskolci Vízművek, gdzie przez długi czas to właśnie my zarządzaliśmy tymi łaźniami. A przed obecnym miejscem pracy byłem zatrudniony w Miskolci Fürdők Kft. jako zastępca głównego inżyniera, a moje biuro znajdowało się właśnie w sąsiednim pokoju”
– dodał z uśmiechem.
Są osoby, które szczególnie pociąga złożoność projektu
Szczerze przyznał, że ma już za sobą najtrudniejszy projekt w swoim życiu: „Gdzieś po drugim roku gwarancji sytuacja zacznie się poprawiać i wtedy ten projekt na długo pozostanie moim najpiękniejszym wspomnieniem, ale na razie poziom stresu jest jeszcze wysoki”.
Jednocześnie, oprócz lokalnego patriotyzmu, również uczciwość motywuje mnie do jak najlepszego wykonywania mojej pracy. Na szczęście cała grupa firm podziela to podejście, dlatego też już od pięciu lat z radością tu pracuję
– podkreślił Péter Dozsnyák.”
Projekt stanowił szczególne wyzwanie dla Zoltána Tótha z innego powodu – dołączył on do firmy zaledwie dwa miesiące przed jego rozpoczęciem. „Jako mieszkaniec Hajdúsága nie mogę nazwać się lokalnym patriotą Miskolca, ale złożoność tego projektu stanowiła dla mnie co najmniej tak samo dużą motywację.
Właśnie dlatego poprosiłem, bym mógł dołączyć do projektu jako kierownik budowy – ze względu na atrakcyjne wyzwania, jakie on stawia. Bardzo pomogło mi to, że wcześniej współpracowałem z projektantami, więc znałem ich pracę. Obecnie ja również skupiam się na tym, aby podczas otwarcia wszystko przebiegło bez zarzutu, ale z dumą spoglądam wstecz na pracę, jaką tu wykonaliśmy.”
Ogromne znaczenie ma to, jaki wizerunek kojarzy się z nazwą firmy
István Radócz jako motywację podkreślił długoterminowe podejście. „Do każdego projektu podchodzimy zawsze z tym samym nastawieniem: jesteśmy zadowoleni tylko wtedy, gdy zadowolony jest z nas klient. Oznacza to, że klient powinien myśleć o nas w ten sposób: ”Współpraca z firmą DHJ Kft. była przyjemnością” – i właśnie to powinno mu przychodzić na myśl, gdy natrafi na naszą ofertę dotyczącą jakiegoś zlecenia”.”
Ponadto bardzo ważnym aspektem jest dla nas postrzeganie naszej firmy przez otoczenie. „W każdej naszej pracy, każdej akcji z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu oraz każdym naszym wystąpieniu dążymy do tego, aby w oczach obiektywnego obserwatora powstał pozytywny wizerunek naszej firmy.
Dążyliśmy do tego również podczas renowacji łaźni jaskiniowej i wkładamy ogromny wysiłek, aby w ramach dostępnych możliwości wykonać jak najlepszą pracę, tak aby operator i goście mogli w końcu z satysfakcją ponownie korzystać z obiektu. Jestem przekonany, że tak właśnie będzie; zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby tak się stało.”
Źródło: Link
-
Co jest budowane? 2026. 07. 27.
Realizacja VIII etapu osiedla Somfa Liget odbywa się z wykorzystaniem technologii hybrydowej, prefabrykowanych elementów oraz w ramach organizacji LEAN
-
Zarządzanie wodą 2026. 07. 27.
W Szegedzie pozbywają się rur z cementu azbestowego i żeliwa
-
Co jest budowane? 2026. 08. 06.
Paks II.: Co oznacza nowy kamień milowy w bloku nr 5 w kontekście przeglądu?
-
Budowa dróg 2026. 08. 05.
Główna droga prowadząca do najważniejszej atrakcji turystycznej w Biharze jest remontowana przy użyciu technologii recyklingu na zimno










