Aktualny na

Wykonawcy łaźni w Szolnoku wytoczyli miastu proces w celu uzyskania zapłaty za końcowe rozliczenie

Opublikowano

Zdjęcia Tamás Andrónyi/magyarepitok.hu
W dniu 15 września 2026 r. odbyła się pierwsza rozprawa w sprawie o sygnaturze Szolnoki Törvényszéken, w której spółki wchodzące w skład konsorcjum wykonawczego Tiszaliget fürdőt z Szolnoka, występujące jako powodowie, domagają się od pozwanego – Samorządu Miasta Szolnok – zapłaty końcowego rozliczenia.

Podczas rozprawy w sprawie wszczęcia postępowania sądowego sędzia wezwał pełnomocników prawnych reprezentujących miasto do doprecyzowania w ciągu dwóch tygodni twierdzeń zawartych w ich sprzeciwie w zakresie tego, dlaczego dokładnie odmówili oni zapłaty końcowego rozliczenia. Po złożeniu pisma przez samorząd powodowie będą mogli na nie odpowiedzieć. Ciekawym momentem w postępowaniu jest fakt, że spółka Szolnok Város Önkormányzata złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w związku z kontrolą techniczną. Rozprawa w sprawie o wartości 560 milionów forintów zostanie wznowiona 10 listopada 2026 roku.

 

 

Na platformie magyarepitok.hu 15 maja 2026 r. ukazał się artykuł dotyczący trwającej od wielu lat rozbudowy kąpieliska w Szolnoku. 15 czerwca 2026 r. burmistrz Szolnoka, Mihály Győrfi, zlecił kancelarii adwokackiej reprezentowanie miasta w sprawie wniosku o sprostowanie w prasie oraz w związanym z tym postępowaniu sądowym o sprostowanie w prasie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami osoba, której dotyczy artykuł prasowy, ma 30 dni od daty jego opublikowania na złożenie do wydawcy wniosku o sprostowanie. Wydawca ma obowiązek rozpatrzyć wnioski w ciągu 5 dni. W przypadku odrzucenia wniosku przez wydawcę osoba, której dotyczy artykuł, ma 15 dni na wniesienie pozwu o sprostowanie do sądu, który rozpatrzy go w trybie pilnym.

W imieniu miasta Szolnok kancelaria adwokacka przesłała do naszej gazety wniosek o sprostowanie, z którym się nie zgodziliśmy, dlatego nie opublikowaliśmy tego sprostowania. Z jakiegoś dziwnego powodu, pomimo upoważnienia burmistrza, kancelaria adwokacka nie wniosła jednak do sądu pozwu prasowego przeciwko naszej gazecie o sprostowanie. (!) Według starych babć może to oznaczać, że fakty przedstawione w reportażu są rzeczywiście prawdziwe.

Źródło: Link

Popularny