Wiadomości branżowe

Ákos Jávorcsik: Jakość w centrum uwagi

Opublikowano

Paks II Zrt.
Staranna przygotowanie, ścisły nadzór nad realizacją, wykorzystanie zdobytych doświadczeń, optymalizacja procesów – w tę cykliczną metodę pracy wierzy Ákos Jávorcsik. Osoba odpowiedzialna za element programu przygotowania terenu Paks II. Zrt., jak sam przyznaje, jest perfekcjonistą, a w projekcie budowy elektrowni jądrowej jednym z najbardziej pociągających go aspektów jest to, że jakość i precyzja odgrywają tu ogromną rolę.

Ákos Jávorcsik rozpoczął pracę nad projektem Paks II najpierw jesienią 2017 roku, a następnie latem 2021 roku. W międzyczasie otrzymał ekscytującą propozycję, której nie mógł odrzucić: zaproszono go do Dubaju, aby zajął się budową monumentalnego tunelu infrastrukturalnego. Czekano na niego i powrócił do Paks, aby wykorzystać swoje szerokie doświadczenie zdobyte na arenie międzynarodowej.

Ukończył studia na Wydziale Architektury im. Miklósa Ybla Uniwersytetu św. Stefana (obecnie Uniwersytet Óbudai) jako inżynier budownictwa ze specjalizacją geotechniczną. Nie potrafi przywołać konkretnego powodu, dlaczego właśnie tutaj, ale pewną rolę odegrał w tym jego dziadek, górnik, oraz kanał National Geographic, gdzie zawsze z zachwytem oglądał niezwykłe konstrukcje, ogromne tunele i tamty, i już wtedy wiedział, że będzie chciał brać udział w inwestycjach tej skali.

– Zdecydowanie – odpowiada bez wahania na pytanie, czy była to dobra decyzja. To, że nadal tak uważa, wynika w dużej mierze z faktu, że jego kariera potoczyła się tak, jak sobie tego życzył, a także z wpływu jego dawnego nauczyciela, który przedstawiał mechanikę gruntów i budownictwo podziemne w taki sposób, że od razu się w tym zakochał. – Tutaj zawsze jest jakiś haczyk, w budownictwie podziemnym nawet przy najdokładniejszych wykopach mogą pojawić się niespodzianki. To właśnie sprawia, że jest to tak barwne – mówi. Już jako student miał okazję podjąć pracę w branży, a po otrzymaniu dyplomu stary kolega ze studiów zaprosił go do pracy przy budowie tunelu M6, Strabagh, co było doskonałym początkiem jego kariery. Pracował jako inżynier na budowie, co okazało się dobrą szkołą.

– Byłem członkiem młodzieżowego zespołu realizującego znakomity projekt; z wieloma osobami utrzymujemy kontakt do dziś. Tam również, podobnie jak w Paksie i przy innych projektach, czułem, że wspólnie pracujemy na rzecz ważnego celu – opowiada. Dodaje: choć przechodzenie od projektu do projektu to swego rodzaju wędrowny tryb życia, zwłaszcza na arenie międzynarodowej, to jednak zespół bardzo się zżywa.

Po zakończeniu projektu Ákos dołączył do mniejszej krajowej firmy, która budowała tunel w Balatonakarattya metodą NATM (New Austrian Tunneling Method). Jest to technika budowy tuneli oparta na metodach górniczych, wykorzystująca naturalną nośność otaczającej skały przy ciągłym monitorowaniu i wzmocnieniu betonu strzelanego. Projekt został pomyślnie zrealizowany, a on otrzymał zlecenie na wdrożenie certyfikacji ISO w firmie. – Bardzo mi się to podobało, bo lubię, gdy wszystko jest w porządku, wszystko można prześledzić i znaleźć, bo to pomaga wyjaśnić wszelkie wątpliwości – podkreśla. Oprócz tego, że jego zamiłowanie do dużych projektów nigdy nie wygasło, chciał również poszerzać swoje doświadczenie za granicą.

To właśnie ta pasja zaprowadziła go do Niemiec, gdzie został pracownikiem biura doradztwa inżynieryjnego zajmującego się budową metra oraz pracami przygotowawczymi i późną oceną tuneli drogowych i kolejowych w całym kraju. Właśnie tam odebrał telefon z Kataru, gdzie w ramach przygotowań do mistrzostw świata w piłce nożnej rozpoczęto inwestycje i zaproszono go do austriackiej firmy PORR. Zaangażował się w budowę Green Line, czyli linii metra składającej się z 11 stacji.

– Przybyłem na bezlitosną pustynię, gdzie panował upał sięgający 50 stopni i ogromna wilgotność; cała sytuacja była strasznie chaotyczna – wspomina i nie ukrywa, że myślał o powrocie do domu jeszcze tego samego dnia. Został tam przez cztery lata, nadzorował badania gruntu, budowę i eksploatację systemów monitoringu, koordynował prace związane z budową tuneli, a więc roboty ziemne przy stacjach, szybach i wiaduktach, towarzysząc projektowi dosłownie od pierwszego wbicia łopaty aż do momentu, gdy w tunelach kładziono już szyny.

– W trakcie mojej pracy konieczna była ścisła współpraca zarówno z pracownikami działu projektowego, jak i wykonawczego – wspomina, dodając: – Uważam, że ważne jest, aby między tymi jednostkami organizacyjnymi istniały dobre relacje, ponieważ jest to niezbędne do pomyślnej realizacji projektu.

W ramach projektu spotkały się niezliczone kultury, a Ákos Jávorcsik szczególnie cieszył się z tego wielokulturowego środowiska, które dostarczyło mu wielu doświadczeń również na płaszczyźnie międzyludzkiej. Nie wspominając już o wnioskach zawodowych, ponieważ wcześniej nie pracował jeszcze przy projekcie o takiej skali. – Sześć tarcz drążących tunele (TBM), tunel o długości 2×17 km, kilkadziesiąt przejść poprzecznych, stacje, szyby – wymienia parametry. Chciał zdobyć doświadczenie, ale nie chciał mieszkać za granicą, dlatego jesienią 2017 roku dołączył do zespołu specjalistów pracujących przy nowej inwestycji w elektrownię jądrową.

Nie minął nawet rok, gdy zaproszono go stąd do Dubaju, gdzie miał zrealizować gigantyczne przedsięwzięcie z innego punktu widzenia: tunel budowany przez firmę PORR Infrastruktura, w którym średnica tarcz wynosiła 11 metrów. Dla porównania: w metrze wynosi ona około 6 metrów.

– Powiedziałem moim przełożonym, żeby mi nie mieli za złe, ale muszę odejść. Odpowiedzieli, że czekają na mój powrót – wspomina tamte wydarzenia. Jako inżynier geotechniczny nadzorował prace wykopaliskowe, tworzenie nowego systemu monitoringu oraz prace związane z drążeniem tunelu za pomocą maszyny TBM, budową tunelu i pogłębianiem szybu, a po zakończeniu projektu powrócił do Paks, aby zrealizować swoje zawodowe marzenie i wykorzystać swoje doświadczenie w tak wielkim krajowym projekcie.

Do października ubiegłego roku pracował jako starszy ekspert geotechniczny, po czym zaproponowano mu kierowanie częścią programu dotyczącą przygotowania terenu. – Z radością przyjąłem tę propozycję.

Nie mogłem pozwolić sobie – ani ze względu na projekt, ani ze względu na siebie – na zaprzepaszczenie tej okazji. Potrafię dobrze wykorzystać doświadczenie zdobyte po stronie wykonawczej, potrafię skutecznie wspierać generalnego wykonawcę, a tym samym nasz projekt. Najważniejsze jest staranne przygotowanie, rygorystyczny nadzór nad realizacją oraz wykorzystanie zdobytych tam doświadczeń. Zaplanuj, pracuj zgodnie z planem, analizuj i wykorzystuj zdobyte doświadczenia! To moja sprawdzona metoda

– stwierdza. Możliwość pracy przy budowie elektrowni jądrowej oznacza dla niego, że jeszcze większy nacisk kładzie się na jakość.

Ákos Jávorcsik uważa ciągłą naukę i rozwój za ważne nie tylko w ramach projektu, ale także dla siebie samego, dlatego nieustannie poszukuje – głównie anglojęzycznych – szkoleń online. Ukończył między innymi kursy z zakresu modelowania informacji o obiektach budowlanych BIM (Building Information Modeling), AI, czyli sztucznej inteligencji, a także z zakresu zarządzania. – Zawsze staram się zdobywać wiedzę, którą mogę wykorzystać w pracy. Jak dotąd mi się to udawało – mówi kierownik modułu przygotowania terenu Paks II. Zrt..

Wspomina również, że choć ostatnio uwaga skupiała się na pracach betonowych prowadzonych w wykopie bloku nr 5, to w zakresie przygotowania terenu również nastąpił znaczny postęp: wzmocnienie gruntu postępuje obecnie na obszarach poza wyspami jądrowymi, a w wykopie bloku nr 6 w połowie marca rozpoczęto wydobywanie gruntu do głębokości 23 metrów.

– Na podstawie doświadczeń zdobytych podczas realizacji piątego bloku zoptymalizowaliśmy procesy, dzięki czemu udało nam się zwiększyć wydajność, jakość pracy, a także – co nie mniej ważne – bezpieczeństwo pracy – podkreśla.

Źródło: Link

Popularny